Trzy lata spędzone w BCG to okres nadzwyczaj obfity w nowe, unikalne doświadczenia – w tak krótkim bowiem czasie poznałem dogłębnie niemal wszystkie obszary zarządzania firmą; niejednokrotnie brałem też udział w przełomowych procesach w życiu różnych spółek (np. fuzje i przejęcia, reorganizacja, wejście na nowe rynki). To nadzwyczaj praktyczne doświadczenie bardzo poszerzyło moje horyzonty wiedzy biznesowej – dziś nie tylko wiem jak przeprowadzić dany proces, ale wiem też jak przeprowadziłoby go paru innych prezesów zarówno w Polsce jak i za granica, umiem też przewidzieć skutki alternatywnych decyzji.
BCG to także, a może przede wszystkim, zespół wyjątkowych ludzi – grupa dobrych znajomych, którzy niezależnie czy nadal w BCG czy też już w nowych miejscach pracy, wciąż razem spotykają się i bawią. W tej firmie nie ma właściwie żadnej polityki, układów i tym podobnych bzdur – tu liczą się tylko mądre pomysły i efektywna praca na rzecz klienta. Decyzja o przyjęciu oferty BCG to chyba jedna z lepszych decyzji w moim życiu.
BCG to: zespół fajnych i mądrych ludzi, kreatywne pomysły, ciężka praca.
Doświadczenie z BCG to: wszechstronna wiedza, umiejętność abstrakcyjnego myślenia, zdolność prawidłowej strukturyzacji problemu / procesu.