Do BCG trafiłem niedługo po ukończeniu studiów prawniczych. Skromne doświadczenie z wcześniejszej pracy w kancelarii z pewnością nie dawało mi wystarczających podstaw do łatwego startu w nowej roli. Wystarczy powiedzieć, że przez całe życie nie stworzyłem ani jednego slajdu, a arkuszy Excel używałem poprzednio na zajęciach informatyki w szkole podstawowej. Nie miałem więc najmniejszego nawet pojęcia o dwóch najbardziej podstawowych narzędziach w codziennej pracy konsultanta.
Okazało się jednak, że w BCG tego typu zaległości można niezwykle szybko nadrobić. Obowiązujący w firmie system szkoleń, jak również panująca atmosfera oraz zawsze dostępna pomoc bardziej doświadczonych kolegów sprawiły, że początek pracy w BCG nie był dla mnie źródłem jakiegokolwiek stresu. Był natomiast niezwykle satysfakcjonującym okresem bardzo szybkiego rozwoju i zdobywania nowych umiejętności.
Jeszcze zanim pojawiłem się po raz pierwszy w biurze otrzymałem wybór dostosowanych do moich potrzeb materiałów i ćwiczeń, które miały pomóc mi (i rzeczywiście pomogły!!) w pierwszych dniach pracy. W ciągu pierwszego miesiąca pracy wyjechałem również na standardowe szkolenie dla nowych pracowników firmy. Jest to tygodniowy wyjazd, na którym spotykają się wszyscy nowi „BCG-owcy” z całej Europy. Dowiadujemy się tam czego się od nas oczekuje i czego my możemy oczekiwać od BCG, ćwiczymy podstawowe zasady współpracy w ramach zespołów projektowych oraz poznajemy szereg narzędzi ułatwiających rozwiązywanie problemów, które staną przed nami w trakcie przyszłych projektów. Pomijając jednak walory merytoryczne, szkolenie to stanowi świetną okazję do poznania i zabawy z ludźmi z pozostałych biur BCG, a panująca atmosfera typowa jest dla zagranicznych szkół językowych lub wyjazdów w ramach programu Erasmus.
W ciągu kolejnych miesięcy miałem jeszcze okazję uczestniczyć w wielu innych szkoleniach. Część z nich odbywała się lokalnie, część z nich za granicą, niektóre koncentrowały się na zagadnieniach bardzo typowych dla pracy konsultanta, inne zaś dotyczyły bardziej uniwersalnych, „miękkich” umiejętności. Brałem udział w licznych, „branżowych” wykładach, na których eksperci BCG prezentują najnowsze doświadczenia i odkrycia w ramach obszarów swojej specjalizacji, od finansów aż po przemysł lotniczy. W razie jakiekolwiek potrzeby zawsze mogłem skorzystać z niezwykle bogatego archiwum prezentacji i materiałów szkoleniowych wypracowanych przez lata w ramach działalności naszej firmy. No i co najważniejsze, dzięki różnorodności zagadnień, którymi zajmujemy się w trakcie kolejnych projektów, codzienna praca w BCG była dla mnie nieustającym szkoleniem.
Kiedy w pewnym momencie spojrzałem na przygotowywane przeze mnie nie tylko slajdy, ale całe prezentacje, nie tylko arkusze ale całe skomplikowane narzędzia w Excel’u, pomyślałem o nowych rzeczach które miałem okazję robić w ramach pracy w BCG i o umiejętnościach które zdobyłem, i nie byłem w stanie uwierzyć, że odkąd opuściłem kancelarię minął jedynie jeden rok.